Solidność i ambicja to ich drugie imię | Balić vs. Hlousek 23 lis

Solidność i ambicja to ich drugie imię | Balić vs. Hlousek

Obaj są byłymi reprezentantami swoich krajów. Łączy ich pozycja na boisku i nieustępliwość w grze. Poza tym na próżno u nich szukać... włosów na głowie. O kim mowa? Przed Wami Sasa Balić i Adam Hlousek.

23 lis 2018 20:24

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Adam Hlousek

Urodził się w Turnovie, a jego pierwszym seniorskim klubem był FK Baumit Jablonec. W rozgrywkach czeskiej ekstraklasy zadebiutował jako niespełna 18-latek. W drużynie na dobre zadomowił się w sezonie 2008/2009 rozgrywając 24 spotkania. Pod koniec 2009 roku został uznany „Piłkarskim Talentem Czech 2009”. W międzyczasie Hlousek przeniósł się do Pragi, by reprezentować barwy tamtejszej Slavii oraz zadebiutował w pierwszej reprezentacji Czech przeciwko Irlandii Północnej. Kariera Adama rozwijała się wręcz wzorcowo, a następnym etapem było wypożyczenie do 1. FC Kaiserslautern, klubu grającego wówczas w niemieckiej Bundeslidze. Oprócz drużyny „Czerwonych Diabłów” Hlosuek w Niemczech występował również w 1. FC Nurnberg i VfB Stuttgart. Łącznie rozegrał 81 spotkań, w których zdobył cztery bramki. Do Legii lewy obrońcy trafił właśnie zza zachodniej granicy, zasilając klub ze stolicy w styczniu 2016 roku. W barwach „Wojskowych” rozegrał 92 mecze i strzelił trzy gole.

Sasa Balić

Urodził się w Kotorze, a swoje piłkarskie doświadczenie zbierał w miejscowym FK Bokelj. Jego pierwszym seniorskim klubem został OFK Belgrad, w którym zadebiutował jako 17-latek. Prawdziwa kariera rozpoczęła się po transferze do chorwackiego Interu Zapresić. Przez dwa lata lewy obrońca rozegrał 47 spotkań, a jego dobra postawa została zauważona przez selekcjonera reprezentacji narodowej. Debiutanckie spotkania „Saszki” to towarzyski mecz z Uzbekistanem w marcu 2011 roku. Podczas przerwy zimowej sezonu 2011/2012 wyjechał do Ukrainy, gdzie podpisał 4-letni kontrakt z Krywbasem Krzywy Róg. Podczas ukraińskiej przygody występował również w Metałurhu Zaporoże, a jego bilans gier w tamtejszej ekstraklasie zatrzymał się na 47 spotkaniach. Przed transferem do KGHM Zagłębia Balić występował w rumuńskim ASA Targu Mures, FK Sarajevo i CFR Cluj. W drużynie „Miedziowych” występuje od półtora roku. Do tej pory rozegrał 35 spotkań i zdobył dwa bramki.

Pierwiastki wspólne

Statystyki ligowe

Biorąc pod uwagę sezon 2018/19 statystyki obu zawodników wyglądają bliźniaczo podobnie. Zarówno Hlousek jak i Balić otworzyli swoje konta bramkowe po razie wpisując się na listę strzelców. Jeśli chodzi o liczbę fauli, których dopuścili się obaj piłkarze prezentuje się to niemal identycznie. Dotychczas Czech naruszał przepisy gry 15 razy, a „Saszka” o jeden raz więcej.  W rubryce asyst na prowadzenie wychodzi piłkarz Legii, który zanotował trzy ostatnie podania. Balić ma natomiast więcej wygranych pojedynków w obronie i prowadzi z Hlouskiem w stosunku 68 do 59. Te dwie ostatnie klasyfikacje najlepiej oddają charakterystyki obu piłkarzy oraz ich boiskowe zadania.

Waleczni na boisku, uśmiechnięci poza nim

Balić i Hlousek to zawodnicy, których każdy trener chciałby mieć w kadrze swojego zespołu. Oprócz nieustępliwej i zdecydowanej gry, są ważnymi elementami w szatni swoim zespołów. Po wygranych meczach nadają ton zabawy, a po przegranych potyczkach nie boją się stanąć twarzą w twarz z trudnymi pytaniami dziennikarzy. Szczególnie widać to w przypadku Czarnogórca, który chętnie bierze udział w akcjach marketingowych organizowanych przez KGHM Zagłębie i do każdej z nich podchodzi bardzo profesjonalnie.

Niedzielne spotkanie już za niespełna 48 godzin. Jedno jest pewnie, zarówno po Hlousku i Baliciu możemy spodziewać się pełnego zaangażowania i woli walki. Czy w takt za tym pójdą piłkarskie umiejętności? Który z lewych obrońców okaże się lepszy i wraz z drużyną będzie świętował zwycięstwo? O tym przekonamy się już w niedzielę około godziny 18:00.