Bartłomiej Pawłowski: Odzyskać wiarę we własne umiejętności 11 lis

Bartłomiej Pawłowski: Odzyskać wiarę we własne umiejętności

- Musimy skoncentrować się na pracy i bardziej uwierzyć we własne umiejętności. Trzeba przede wszystkim popracować nad pierwszą częścią meczów bo w ostatnim czasie właśnie w tej fazie spotkania zdarza nam się lawinowo popełniać błędy - analizował na gorąco wyjazdowy mecz z Wisłą Kraków (3:2) pomocnik „Miedziowych” Bartłomiej Pawłowski.

11 lis 2018 18:26

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

W 15. kolejce LOTTO Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin przegrało z „Białą Gwiazdą” 2:3 tracąc bramkę w doliczonym czasie gry.
 
- To dość ciężka sytuacja dla nas wszystkich. Kolejny już raz nie weszliśmy dobrze w spotkanie. W przerwie złapaliśmy drugi oddech i po wyjściu na boisko szybko strzeliliśmy bramkę z rzutu karnego. Od tego momentu coraz bardziej zagrażaliśmy gospodarzom czego skutkiem było doprowadzenie do wyrównania. Nasi rywale zaczęli grać długimi piłkami, które my zbieraliśmy. Spotkanie przeniosło się do środka pola. Wydawało się już, że kryzys mamy za sobą, a sytuacja na boisku unormowała się. Niestety w doliczonym czasie gry daliśmy sobie strzelić bramkę i do Lubina wracamy bez punktów - opisał przebieg gry Pawłowski. 

Pytany o powód, dla którego kolejny raz zespół miał problemy z realizacją założeń taktycznych w pierwszej części spotkania odpowiedział - Dajemy się zaskoczyć przeciwnikowi, który wywierając presję sprawia, że nie umiemy się przeciwstawić i popełniamy błędy. Dzisiaj Wisła już w I. połowie wykorzystała dwa takie błędy tworząc sobie jednocześnie kilka znakomitych sytuacji pod naszą bramką. W tym miejscu należy pochwalić Dominika Hładuna, który fantastycznie poradził sobie z atakami Wiślaków. To jego postawa dała nam nadzieję na lepszy wynik. Trener powiedział nam w przerwie, że dzięki „Hładiemu” jesteśmy jeszcze w stanie wygrać. Z przebiegu drugiej połowy uważam, że byliśmy w stanie wygrać, ale tak jak wspomniałem wcześniej - do domu wracamy bez punktów. 

Co można zrobić w trakcie rozpoczynającej się przerwy na rozgrywki reprezentacji żeby wyjść z dołka? 

- Musimy skoncentrować się na pracy i bardziej uwierzyć we własne umiejętności. Trzeba przede wszystkim popracować nad pierwszą częścią meczów bo w ostatnim czasie właśnie w tej fazie spotkania zdarza nam się lawinowo popełniać błęd. Nutką nadziei jest na pewno druga część spotkania, w której okazało się, że problem nie tkwi w naszych umiejętnościach czy przygotowaniu, to tkwi w naszych głowach - zakończył nasz skrzydłowy.