Ekstraklasa
Aleks, w pierwszym meczu remisujemy bezbramkowo w derbach ze Śląskiem Wrocław. Powiedz, jak ten mecz wyglądał Twoim okiem.
- Czujemy duży niedosyt po tym spotkaniu. Śląsk na początku miał parę dogodnych sytuacji, w postaci rzutów rożnych, ale wybroniliśmy się. Myślę, że w przekroju całego spotkania wiedzieliśmy co robią, że zazwyczaj jest to podanie do boku, długa piłka, byliśmy na to przygotowani. Wiadomo, że parę razy im się udało, ale wychodziliśmy z tego obronna ręką i raczej to my mieliśmy przewagę posiadania piłki, kreowaliśmy grę. Niestety nie udało nam się zdobyć bramki, więc czujemy duży niedosyt.
Oba zespoły wiedziały doskonale jak przeciwnicy chcą grać i tak też ten mecz wyglądał – dużo było tego neutralizowania zapędów, a mało takich klarownych sytuacji i ofensywnej gry do przodu. Czy Ty też to zauważyłeś z perspektywy boiska?
- Tak, nie było wiele takich dogodnych sytuacji. Mówiąc tak na gorąco, raczej były to rzuty rożne, a z 2-3 klarowne akcje w ciągu całego meczu.
Na Stadionie Zagłębia blisko 10 tysięcy kibiców śledziło derby Dolnego Śląska. Powiedz, jak grało Ci się przy tak dużej publiczności, bo tego w Lubinie dawno nie było.
- Odkąd tu przyszedłem, to nie było jeszcze tak dużo osób na stadionie. To jest super sprawa, dlatego gra się w piłkę, dla tych kibiców. Atmosfera niesie, doping dodaje skrzydeł, dlatego tym bardziej szkoda, że nie udało nam się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
Jakie będą wyglądały kolejne dni w wykonaniu naszej drużyny?
- Jutro mamy trening regeneracyjny, a ci, którzy dziś nie grali, zagrają w meczu rezerw. Po tym mamy dzień wolny i od poniedziałku zaczynamy przygotowania do meczu z Legią Warszawa.