W walce o kolejne trafienia|Tuszyński vs. Cabrera 21 gru

W walce o kolejne trafienia|Tuszyński vs. Cabrera

Dbają o dobro drużyny poprzez zdobywanie bramek, a we krwi mają trafienia przeciwko „starym znajomym”. Oprócz tego są gwarancją spokoju i boiskowej odpowiedzialności. O kim mowa? Przed Wami Patryk Tuszyński z KGHM Zagłębia Lubin i Airam Cabrera z Cracovii.

21 gru 2018 12:07

Fot. Zagłębie Lubin S.A.
Autor Zagłębie Lubin S.A.

Udostępnij

Ekstraklasa

Patryk Tuszyński - urodził się w Kępnie, a swoją przygodę rozpoczął w miejscowych Marcinkach. Jako 18-latek zadebiutował w seniorskiej piłce w trzecioligowym Gawinie Królewska Wola. Występował tam przez półtora roku, a w przerwie zimowej sezonu 2008/2009 przeniósł się do MKS-u Kluczbork, z którym wywalczył awans do I ligi. Na drugim szczeblu polskich rozgrywek występował coraz częściej, jednak w sezonie 2010/2011 nie zdołał uchronić swojego zespołu przed spadkiem do drugiej ligi. Paradoksalnie spadek podziałał na piłkarza motywująco, a Tuszyński zaczął seryjnie zdobywać bramki dla drużyny z Kluczborka. W sezonie 2011/2012 okazał się prawdziwym katem dolnośląskich drużyn. W ligowym starciu z Chrobrym Głogów aż czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, a niespełna trzy tygodnie później w rozgrywkach Pucharu Polski zdobył gola przeciwko... Zagłębiu Lubin. Spotkanie zakończyło się sensacyjnym zwycięstwem drugoligowca 3:2. W Ekstraklasie „Tuszek” zadebiutował w maju 2012 w barwach Lechii Gdańsk. Napastnik rozegrał wówczas dziewięć minut w domowym spotkaniu przeciwko Legii Warszawa. Dla klubu z Trójmiasta rozegrał 33 mecze, w których zdobył sześć bramek. W sezonie 2014/2015 został zawodnikiem Jagiellonii Białystok i już w swojej debiutanckiej grze pomścił były klub dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. Kampania 2014/2015 była dla „Tuszka” pasmem sukcesów, a 15 trafień w 37 spotkaniach wystarczyło, by zainteresował się nim klub z Turcji Caykur Rizespor, do którego trafił na początku sezonu 2015/2016. Tuszyńskim nie odegrał tam poważniejszej roli i w ciągu dwóch sezonów zdobył zaledwie dwie bramki w 33 meczach. W sezonie 2017/2018 trafił do KGHM Zagłębia Lubin, gdzie występuje do teraz. Jak do tej pory w 40 spotkaniach jedenastokrotnie wpisywał się na listę strzelców.

Airam Cabrera - urodził się w Puerto de la Cruz,a piłkarską przygodę rozpoczął w klubie CD Tenerife. Hiszpański napastnik szybko udowodnił, że seryjnie potrafi zdobywać bramki, czego dowodem był chociażby jego pierwszy sezon w seniorskim futbolu, kiedy to w 32 spotkaniach aż 17 razy wpisał się na listę strzelców. W kolejnych dwóch sezonach Cabrera poprawił swój wynik strzelając odpowiednio 23 i 27 goli w sezonie. Jego dobra postawa zaowocowała transferem do rezerw Villarreal występujących wówczas na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy. Na drugim poziomie rozgrywkowym napastnik nie był już tak skutecznych i przez dwa sezony w 48 spotkaniach zdobył zaledwie dziewięć goli. Strzelecka niemoc została przełamana w wieku 26 lat, kiedy to ponownie trafił do trzecioligowej drużyny Cadiz CF. W 65 meczach 35-krotnie pokonywał bramkarzy rywali i swoją skutecznością zapracował na swój pierwszy zagraniczny transfer. Najbardziej zdeterminowana okazała się być Korona Kielce, w której Cabrera występował wraz z Bartłomiejem Pawłowskim – obecnym skrzydłowym KGHM Zagłębia Lubin. W Polsce Airam dał się zapamiętać jako regularny strzelec z niesamowitym wyczuciem do znajdowania się w sytuacjach do zdobycia bramki. W 28 spotkaniach polskiej ekstraklasy strzelił 16 goli i po zaledwie jednym sezonie spędzonym w kraju nad Wisłą, przeniósł się na Cypr do Anorthossisu Famagusta. Nie zrobił tam jednak wielkiej kariery, a jego strzeleckie osiągnięcia zatrzymały się na sześciu bramkach w 32 grach. Stamtąd trafił ponownie do Hiszpanii, gdzie został graczem trzecioligowej Extramadura UD, z którą wywalczył awans za zaplecze La Ligii. W klubie zadecydowali jednak o wypożyczeniu zawodnika do innej drużyny i tym sposobem Cabrera ponownie trafił do Polski zasilając szeregi Cracovii. Jak do tej pory w dziesięciu spotkaniach LOTTO Ekstraklasy czterokrotnie trafiał do siatki.

Pierwiastki wspólne

Trafienia przeciwko byłym i przyszłym zespołom.

To wręcz niespotykane, by zawodnicy byli tak skuteczni w starciach przeciwko swoim byłym pracodawcom. Cabera będąc napastnikiem „Pasów” zdołał już pokonać bramkarza Korony Kielce. W 13. kolejce tegorocznych rozgrywek pokonał Matthiasa Hamrola, zdobywając jedyną bramkę w spotkaniu dającą zwycięstwo drużynie z Krakowa. Ciekawiej robi się, gdy wrócimy do sezonu 2015/2016, kiedy to Airam był zawodnikiem „Złocisto-Krwistych”. W przedostatnim meczu rundy jesiennej, Cabrera dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, niemal w pojedynkę zdobywając cenny punkt dla drużyny z Kielc. Warto również odnotować, że dorobek Hiszpana mógł być bardziej okazały, jednak w 66. minucie spotkania zmarnował on rzut karny.

Na Patryka Tuszyńskiego mecze przeciwko byłym drużynom działają niczym czerwona płachta na byka. Nie trzeba zbyt daleko cofać się w pamięci, by przypomnieć sobie jego ostatnie takiego rodzaju trafienia. W miniony piątek dwukrotnie pokonał bramkarza Jagiellonii Białystok i to głównie dzięki niemu, KGHM Zagłębie Lubin odniosło przekonujące zwycięstwo (4:0) na terenie trzeciej drużyny tegorocznych rozgrywek. Idąc wstecz, w sezonie 2014/2015 będąc zawodnikiem „Żółto-Czerwonych” trzy razy stawał naprzeciw Lechii Gdańsk. „Tuszek” znów pokazał, że w piłce nożnej nie ma miejsca na sentymenty i trzykrotnie „ukąsił” drużynę z Pomorza. Sezon wcześniej grając jeszcze dla Lechii zanotował on trafienie przeciwko... Jagiellonii. W ćwierćfinale rozgrywek Pucharu Polski Tuszyński zanotował honorowe trafienie z rzutu karnego. Myślicie, że to koniec strzeleckich osiągnięć? W sezonie 2011/2012 Patryk pomógł drużynie z Kluczborka w sprawieniu sensacji i wyrzuceniu za burtę Zagłębia Lubin z Pucharu Polski.

Pauza za żółte kartki? A co to?

Warto zauważyć, że obaj zawodnicy oprócz zaangażowania i bramek gwarantują boiskową mądrość i odpowiedzialność. Objawia się to między innymi w liczbie napomnień, które otrzymują na ligowych boiskach. Rekord Tuszyńskiego to zaledwie trzy żółte kartki w sezonie 2012/2013 oraz 2017/2018. Dzięki temu wyczynowi, „Tuszek” zdołał rozegrać sezon z kompletem 37 ligowych występów.
Jednak to Cabrera wydaje się być prawdziwą oazą spokoju. W dotychczasowych 38 występach na polskich boiskach Airam otrzymał zaledwie jedno upomnienie, w derbowym starciu przeciwko Wiśle Kraków.

Jak będzie w ostatnim meczu w 2018 roku? Czy Tuszyński powtórzy swój wyczyn z Białegostoku i poprowadzi „Miedziowych” do trzeciego zwycięstwa w czterech ostatnich spotkaniach? A może to Cabrera okaże się bohaterem „Pasów” i zabierze trzy punkty do Krakowa? KGHM Zagłębie Lubin - Cracovia już w sobotę o godzinie 18:00 na Stadionie Zagłębia.