Przyjaciele przeciw sobie 19 paź

Przyjaciele przeciw sobie

Wspólnie w Zagłębiu zagrali okrągłe 100 spotkań. Na murawie spędzili razem w miedziowej koszulce 5,5 tys. minut. Przynajmniej drugie tyle w pokoju, grając podczas obozów na konsoli w gry z serii NHL. Jutro po raz kolejny staną przeciwko sobie na Stadionie Zagłębia dwaj przyjaciele ? Lubomir Guldan i Michal Papadopulos.

19 paź 2017 18:57

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin

Udostępnij

Ekstraklasa

Choć jeden pochodzi ze Słowacji, a drugi z Czech, to bardzo szybko znaleźli ze sobą wspólny język. To "Papen" był tym, który wprowadzał Guldana do Zagłębia.

Gdy bowiem słowacki defensor trafił w lipcu 2013 roku do Lubina, Papadopulos był już piłkarzem Zagłębia od roku. Co więcej, był najlepszym strzelcem zespołu i poprzedni sezon skończył z 11 bramkami.

Czech ze Słowakiem szybko się dogadali i do spółki z Robertem Jeżem stworzyli nierozłączny tercet poza boiskiem. Gdy "Robo" odszedł z Zagłębia, została ich już tylko dwójka.

Gdy na obozach przygotowawczych we wszystkich pokojach grana była Fifa, oni woleli grać w hokejową serię NHL. W dużej mierze przez niedoszły zawód Papadopulosa. Czeski napastnik jako dziecko grał w hokeja, ale po kilku latach musiał wybrać między taflą a zieloną murawą. Zdecydował się na piłkę.

W Zagłębiu spotkali się latem 2013 roku i grali razem przez 3,5 sezonu. W sumie uzbierało się równe 100 wspólnych spotkań i 5,5 tys. minut spędzonych jednocześnie na boisku w jednej drużynie.

64 mecze w Ekstraklasie, 20 na jej zapleczu i 11 w Pucharze Polski. Do tego kwalifikacje Ligi Europy i 5 wspólnych spotkań. W sumie zapewnili Zagłębiu 44 wygrane, 24 remisy i 32 razy przegrywali.

Jutro spotkają się po raz drugi jako rywale. W pierwszym takim pojedynku obaj mogli być zadowoleni. "Papa" dlatego, że strzelił gola (po którym notabene nie celebrował radości), a "Gula" - bo wygrał spotkanie.

Miedziowi wiosną ubiegłego roku wygrali z Piastem 3:1. Nie pogardzimy powtórką tego wyniku w najbliższy piątek.