KGHM Zagłębie – Wisła Płock | Gwiazda rywali 14 lut

KGHM Zagłębie – Wisła Płock | Gwiazda rywali

Przeciwko Zagłębiu zagrał 4 mecze. Zanotował w tym czasie 3 asysty, dołożył też dwie bramki. Miał więc udział przy 5 z 7 strzelonych goli przez Wisłę Płock w tym czasie. Prawdziwy kat Miedziowych, który już nie raz sprawiał problem defensorom Zagłębia. Giorgi Merebaszwili. Zatrzymanie go to klucz do zwycięstwa w zbliżającym się wielkimi krokami meczu z Wisłą Płock.

14 lut 2018 13:38

Fot. Tomasz Folta
Autor Zagłębie Lubin

Udostępnij

Ekstraklasa

Wrzesień 2016 roku – gruziński skrzydłowy rozpoczyna mecz z Zagłębiem w pierwszym składzie. Z Zagłębiem – dodajmy – wciąż niepokonanym w lidze, napędzonym letnimi sukcesami w meczach ze Slavią Sofia czy Partizanem Belgrad.

W 26. minucie meczu rzut karny egzekwuje Dominik Furman. I wtedy dzieje się coś niewytłumaczalnego. Piłka odbija się od jednego słupka, potem od drugiego i wychodzi w pole. Wprost pod nogi Merebaszwilego. Skoro w takiej sytuacji Gruzin się odnalazł, to nie mogło być inaczej. Z Zagłębiem musiało mu się grać dobrze.

Rewanż w Płocku, luty 2017 roku. Zagłębie szybko obejmuje prowadzenie po goli Martina Nespora, ale z biegiem czasu do głosu zaczynają dochodzić płocczanie. W końcówce pierwszej połowy rzut rożny egzekwuje Furman, ale krótko rozgrywa piłkę właśnie z Merebaszwilim. Wrzucona przez niego piłka spada na głowę Jose Kante i mamy 1:1. Po chwili z dystansu próbuje sam skrzydłowy, ale Polacka ratuje poprzeczka.

W drugiej połowie wydawało się, że mecz zakończy się remisem, ale wtedy błysnął… a jakże, Gruzin. Przy prawej linii bocznej przejął piłkę, minął jednego obrońcę, rozhuśtał drugiego i pięknym strzałem zewnętrzną częścią stopy w okienko pokonał Martina Polacka.

Mamy już dwa gole i jedną asystę. Teraz pora więc na jesienny mecz z Wisłą Płock w Lubinie. Zagłębie szybko obejmuje dwubramkowe prowadzenie i dowozi je do przerwy. Wtedy jednak na boisku pojawia się Merebaszwili.

Ledwie 12 minut później Wisła strzela gola za sprawą Mateusza Piątkowskiego, któremu dogrywał właśnie Gruzin. Niedługo później dynamiczny skrzydłowy wchodzi w pole karne, gdzie jest faulowany przez Woźniaka i Wisła ma rzut karny. Ten pewnie wykorzystuje Varela i zamiast 2:0 kończy się 2:2.

W czterech rozegranych przeciwko Zagłębiu meczach Giorgi Merebaszwili aż w trzech był wiodącą postacią swojego zespołu. Tylko w jednym nie zanotował ani gola, ani asysty. W wygranym przez Miedziowych meczu w rundzie finałowej ubiegłego sezonu.

Co to oznacza? Że kluczem do wygranej w sobotę może być właśnie powstrzymanie Gruzina. Nie można jednak zapominać o drugim skrzydle, na którym jest nie mniej groźny Konrad Michalak…