Jakub Tosik: Liczy się tylko zwycięstwo! 28 mar

Jakub Tosik: Liczy się tylko zwycięstwo!

W pierwszych meczach rundy wiosennej Miedziowi musieli radzić sobie bez Kuby Tosika, bo zawodnik dochodził do formy po urazie. Od kiedy „Tosiu” wrócił do składu, Zagłębie regularnie punktuje, choć często remisuje. Jeden z liderów zespołu jest jednak dobrej myśli, a zwycięstwo ma przyjść w najbliższym meczu!

28 mar 2018 17:12

Fot. Piotr Dziurman
Autor Zagłębie Lubin

Udostępnij

Ekstraklasa

Ktokolwiek w szatni Zagłębia Lubin myśli o świętach, czy zdecydowanie najważniejszy jest mecz z Jagiellonią?
- O świętach za bardzo nie myślimy, czujemy przede wszystkim rangę zbliżającego się spotkania. Z uwagą będziemy śledzili już sobotnie mecze, bo zacznie się wszystko wyjaśniać. Najważniejszy jest jednak sam pojedynek z Jagiellonią, bo najwięcej zależy od nas.

(...)

Lubisz zawsze udowadniać ludziom, którzy Cię skreślają, że Kuba Tosik to jednak przydatny zawodnik. Jest w Tobie chęć ponownego przypomnienia w Białymstoku?
- Moje pożegnanie z Jagiellonią nie było kontrowersyjne. Odebrałem to tak, że nie byłem w planach na kolejne sezony, doszliśmy do porozumienia w kwestii rozwiązania kontraktu. Taki w tym plus dla mnie, że we wrześniu miną 4 lata, od kiedy gram w Zagłębiu Lubin. Czuję się bardzo dobrze, a mecz z Jagiellonią traktuję poważnie z takiego powodu, że zwycięstwo da nam 3 bardzo ważne punkty. Dlatego dołożę jeszcze więcej zaangażowania!

Czy Jagiellonię po rewelacyjnym początku rundy dopadł kryzys?
- Jagiellonia świetnie rozpoczęła wiosnę, odniosła bodajże 5 zwycięstw z rzędu. Nasza liga jest o tyle specyficzna, że każdy może wygrać z każdym. Musimy się skupić przede wszystkim na sobie, jak zagramy dobry mecz, dokładając maksimum zaangażowania, to zwyciężymy.

Czujecie się mocni i dobrze przygotowani do rundy wiosennej?
- Zdecydowanie tak! Wprawdzie przegraliśmy 2 pierwsze spotkania, ale od tego czasu nie doznaliśmy porażek. Dużo remisujemy, nie tracimy dużo bramek, ale mamy problem ze skutecznością. Przygotowani jesteśmy dobrze, musimy częściej decydować się na ryzyko z przodu.

(...)

A jest szansa na taką dyspozycję Kuby Tosika, jak w końcówce zeszłego sezonu. Strzelałeś, asystowałeś i ciągnąłeś wówczas grę…
- Bardzo bym sobie tego życzył. Nie będę składał deklaracji, bo nie o to chodzi. Robię wszystko, by być optymalnie przygotowanym do każdego meczu. Staram się zawsze pokazać, że trudnych momentach drużyna może na mnie liczyć.

Zahaczyłeś o temat wartości wolicjonalnej dla zespołu. Maciek Dąbrowski też potrafi mocno wpłynąć na drużynę…
- Zdecydowanie! Nie będę go teraz wychwalał, ale obecność Maćka w Zagłębiu zawsze dobrze działała na drużynę. Zresztą sprawdził się również w Legii, zdobył mistrzostwo, wybrano go najlepszym obrońcą ligi. Mentalnie i piłkarsko Maciek Dąbrowski dużo wnosi do każdej drużyny.

Czy możemy obiecać Kibicom, pokonanie Jagiellonii w Lany Poniedziałek?
- Postaramy się z drużyną jak najlepiej wywiązać się z takiej deklaracji. Zrobimy wszystko, by „zlać” Jagiellonię! Tym bardziej, że jest w nas zadra za zeszły sezon. W zeszłym sezonie przegraliśmy na własnym boisku z „Jagą” i nie awansowaliśmy do grupy mistrzowskiej! A prowadziliśmy wówczas przez dość długi czas… Pora na rewanż.

Cały wywiad z Jakubem Tosikiem w najnowszym numerze "Naszego Zagłębia"